RSS
środa, 04 stycznia 2012
Smartfota ze smartfona

21:39, erykoszela
Link Dodaj komentarz »
środa, 14 grudnia 2011
No i poleciał

Przypomniałem sobie ostatnio właśnie, chyba przez te chłody, jak to fajnie jest, kiedy jest ciepło. Bo wtedy lampiony można puszczać. No... kiedy jest zimno, też można, ale fajniej się puszcza, kiedy jest ciepło. Albo na przykład w nocy. O, muszę kiedyś w nocy puścić lampiona. Ale na razie, to puszczałem raz w dzień, i to było puszczanie... bardzo dobrze zorganizowane:) Bo najpierw pani Agnieszka powiedziała nam gdzie mamy stanąć, jak się ustawić, żeby lampionowi nie przeszkadzać w starcie (foto 1), potem razem z Panią Kasią zapaliły coś takiego małego pod lampionem, co jak się pali to ten lampion leci (foto 2) i kiedy to już się paliło, to coś, to pani Kasia lampiona w górę w dłoniach uniosła, w niebo popatrzyła, czy czasem ruchu tam nie ma dużego, czy czasem inne lampiony gdzieś właśnie nie przelatują (nie no, żartuję, tylko myśmy przecież puszczali lampiony wtedy), i... go puściła (foto kolejne). No i lampion poleciał. Poleciał wysoko i daleko, i nie spadał, tylko leciał i leciał, aż już go nie mogłem zobaczyć...

 




 

Tylko ciekawe dokąd, ciekawe dokąd poleciał? Czy ktoś to wie? Czy ktoś widział mojego lampiona?

Aha. Pani Agnieszka i pani Kasia są z Akademii Nauki. I ja tam chodzę. I bardzo lubię tam chodzić:)  

14:48, erykoszela
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 08 września 2011
CHECK IT OUT

 

Yoł, yoł, yoł. To znów ja, stoję tu,
stopy w piasku, instruktorów ze mną dwóch.
Z wiatrem bracia, ryby w wodzie,
kto wie, gdzie są lepsi, niech to powie. Kto wie?

Jak czuć wind, jak robić surf,
taką wiedzą od nich się w tej chwili chwalę.
Bo Pan Szymon i Pan Adam nauczyli mnie,
jak na desce przeciąć nawet taaaaaaaką falę.

YOŁ

 

 

To są żagle

 

A to mój sprzęt

 

Hehe, ale fajnie.

Co rano do mojego przedszkola WINBO przychodziłem tutaj

 

i zaraz odbijaliśmy od brzegu

 

na pełne morze

 

no i pełny surf:)

 

A w przerwie "odskocznia" na trampolinie:)

 

Była też na przerwie ze mną zawsze Pani Asia przedszkolanka, która bardzo miła była, nie surfowałą, ale otaczała mnie opieką przedszkolańską, przedszkolańskie mi opowiadała historie i foto miałem z nią bardzo przedszkolańskie, ale tata, ech tata, przycisnął przycisk pewien o jeden raz za dużo, i... nie ma foto:(  Ale Pani Asiu! Za rok ja się zaopiekuję takim zdjęciem z Panią i trzy razy się zastanowię, za nim coś nieopatrznie przycisnę! Tak więc do zobaczenia za rok!
 

23:34, erykoszela
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 22 sierpnia 2011
MAŁY CZŁOWIEK I MORZE

Surfujecie na desce? Bo ja tak:) No, od niedawna właściwie, od tego miesiąca dokładnie. Ale surfuję. Naprawdę! Piankę mam i kapok też, i tylko czekam na wiatr i już, sunę. No, może nie tak szybko sunę jeszcze, ale szybko się uczę. Tutaj dziób, tam rufa, tu bom, a tutaj maszt. I jeszcze statecznik i fał startowy. Takie wyrazy właśnie znam. I z nimi surfuję. O, właśnie tak.


Trochę nie widać, malutki jestem, ale to ja, naprawdę. Na innych zdjęciach będzie lepiej, będę większy, tylko te zdjęcia muszą się przeglądnąć jeszcze, przebrać, wybrać, poukładać i... chyba tyle:)

23:44, erykoszela
Link Dodaj komentarz »
sobota, 06 sierpnia 2011
Pierwsza M.

A więc Madzia się we mnie zakochała. I dała mi swojego konika Pony. No i ja powiedziałem o tym wszystkim tacie, a kiedy tata mnie zapytał, co ja teraz zrobię, to mu odpowiedziałem, że będę się musiał zaksiędzować. Tak właśnie, zaksiędzować. Tata zrobił minę i zaczął się śmiać. Ale ja będę musiał się naprawdę zaksiędzować, czyli zrobić sobie ślub, tak powiedziałem tacie.

Ale to wszystko było przedwczoraj, a wczoraj już Madzi oddałem konika. Za to od Karola dostałem żuczka. Ale chyba na jeden dzień, bo to jest chyba żuczek siostry Karola.    

22:40, erykoszela
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 11
Napisz do mnie